Na początku mojego życia, pamiętam szkołę…

Na początku mojego życia, pamiętam szkołę;
tam, nieostrożny dzieci, było wielu;
Nierówna i rozbrykany rodzina.

pokorny, źle ubrany,
Ale widoki na okazałym żony
Powyżej nadzoru szkolnego ściśle hranyla.

Otoczony tłumem nasheyu,
przyjemny, słodko, stało,
Z niemowlętami opowiada.

Jej chela Pamiętam narzuta
A oczy są jasne, jak niebo.
Ale zagłębił się w niej trochę konwersacji.

Jestem mylić ścisłej piękno
czoło, cichy usta i oczy,
I pełne słów sanktuarium.

Dichas jej rady i wyrzuty,
Ja błędnie interpretowane
Jasne poczucie prawdomównych rozmów,

I często prowadził I ukradkiem
W pięknym ogrodzie ciemności czyjejś,
Zgodnie z zestawem sztucznych skałach porfiru.

Nie nezhila mi chłodne cienie;
I stargaze jego młody umysł,
A mój zachwyt był prazdnomyslit.

Kochałem jasne wody i pozostawia hałas,
I białe w cieniu drzew idoli,
Oraz w ich obliczach drukowania nieruchomo kara.

Wszystkie - marmurowe kompasy i liry,
Miecze i przesuwa się w rękach marmuru,
Rozdziały na laurach, na ramionach porfirów -

Wszystko nałożyła słodki rodzaj strachu
serce; i łzy inspiracji.
Na widok ich, urodzony na oczy.

Dwa inne wspaniałe kreacje
Zwrócił mi magiczną urodę:
Były to dwa wizerunki diabłów.

jeden (Delphi idol) oblicze młodzieży
gniew, pełna straszliwej dumy,
A wszystko tchnął życie eteryczny.

inny zhenoobrazny, lubieżny,
Wątpliwa i leży idealnie -
Magia demon - kłamcą, ale piękny,

Przed nimi siebie, zapomniałem;
W piersi Mlada bicie serca - zimno
Pobiegł na mnie i uniósł loki.

Unknown Pleasures ciemny głód
I savaged - przygnębienie i lenistwo
Ja tie - okazała się daremna, jestem młody.

Wśród młodych mężczyzn I cicho przez cały dzień
Wędrował markotny - wszystko idoli Garden
Za mnie jego rzuca cień.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Aleksander Puszkin
Dodaj komentarz