Na brzegach odległych Ojczyzny…

Na brzegach odległych Ojczyzny
Zostawiłeś krawędź nieznajomym;
W godzinie niezapomniany, h smutny
Płakałem przed tobą.
Moje ręce jako chłodzenie
Próbowano utrzymać;
Languor straszny separacja
Mój jęk modlił się, by nie przerywać.

Ale z gorzkich pocałunkami
Jego usta rozerwał;
Od krawędzi ciemności emigracji
Nazywasz mnie krawędź.
mówiłeś: “Na dzień spotykamy
Pod gołym niebem na zawsze niebieski,
W Fied Olive, pocałunki miłosne
ponownie, mój przyjaciel, połączyć”.

Ale tam, Niestety, gdzie sklepienia nieba
Błyszczeć w blasku niebieskiego,
W przypadku, gdy cień drzew oliwkowych leżała w wodzie,
Zasnąłeś ostatni sen.
Twoja uroda, twoje cierpienie
Zniknął w grobie urn -
A wraz z nimi potsaluy bye ...
Ale czekam na niego; to jest dla ciebie ...

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Aleksander Puszkin
Zostaw swój komentarz 👇