K ***. Kern

Pamiętam wspaniałą chwilę:
Przede mną było cię,
Jak ulotnej wizji,
Jako czystego piękna.

W torturowaniu beznadziejnej melancholii,
Obawy głośny Fuss,
Rozległ się głos tak łagodny,
I marzył o ciekawych funkcji.

Z biegiem lat. Burze spieszyć z buntowniczego
Rozproszone stare sny.
I zapomniałem swój głos przetargowej,
Twoje niebiańskie cechy.

Na uboczu, w ciemności niewoli
Moje dni przeciągnięty cicho
żaden bóg, bez inspiracji,
tearless, bez życia, Loveless.

To przebudzenie duszy:
I tu znowu ty,
Jak ulotnej wizji,
Jako czystego piękna.

A moje serce bije w ekstazie,
I powstał ponownie dlyanego
I bóstwo i natchnienie,
a życie, i łzy, i miłość.

Oceń to:
( 2 oszacowanie, średni 3 od 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Aleksander Puszkin
Zostaw odpowiedź