Do niej

Elvina, drogi przyjacielu, chodź, daj mi rękę,
I vyanu, zatrzymać ciężko żyć sen;
Powiedz mi - jeśli widzę dużo ... eh separację
I rock skazany?

Powinien nigdy na siebie nie będzie wyglądać,
Ile wieczną ciemność objęte moje dni?
Będziemy kiedykolwiek rano nie znajdzie
W ramionach miłości?

Elvina, dlaczego w późnych godzin nocnych
Nie mogę objąć cię z radości,
Na słodko oczami pełnymi tęsknoty mają tendencję
I pasja drży?

A w cichej radości, w zachwytach zachwytu
Twój szept słodki i cichy jęk Strzeżcie
I cicho w ciemności do skromnej rozkoszy przebudzenia
Blisko miło zasnąć?

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Aleksander Puszkin
Zostaw swój komentarz 👇